Tadek |
Fanatyk |
|
|
Dołączył: 26 Gru 2007 |
Posty: 585 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: Głogów |
|
|
 |
 |
 |
|
Wyprzedziłeś mnie, ale mimo to wrzucę, co napisałem.
Ponieważ nie miałem pojęcia, jak się do tego zabrać, to zapytałem wujka googla „jak sfotografować dym”. Znalazłem parę ciekawych rzeczy, a zwłaszcza to:
[link widoczny dla zalogowanych]
Fotografowałem w nocy. Na talerzyku położyłem pół ziemniaka, wbiłem w niego kadzidełko, pionowo. Aparat postawiłem na statywie. Przysłonę miałem 10, ale może być jeszcze większa, ISO najniższe. Potem zapaliłem światło, w miejscu kadzidełka postawiłem białą tekturkę z czarnym krzyżykiem i ustawiłem na to ostrość, potem przestawiłem z AF na MF. Czas ustawiłem na 2 sek. i podłączyłem „wężyk spustowy”. Najlepiej by było mieć za kadzidełkiem czarne tło, ale ja nie miałem, więc potem musiałem trochę powymazywać ze zdjęć niepotrzebnych rzeczy. Wziąłem do łapy lampę błyskową, na palnik nałożyłem rurkę z czarnego kartony, żeby mieć wąską, osłoniętą z boków wiązkę światła. Lampę trzymałem z boku kadzidełka. I teraz: podpaliłem kadzidełko, zwolniłem migawkę wężykiem i wyzwoliłem paluchem błysk lampy trzymanej z boku kadzidełka, prostopadle do osi aparat-kadzidełko. Podglądnąłem histogram. Prawidłowe naświetlenie udało się uzyskać po kilku próbach, regulując odległość od lampy do kadzidełka. W pokoju powinno być spokojne powietrze, bez przeciągów. Można wtedy lekko dmuchnąć na dym, lekko kopnąć kadzidełko, pokręcić nim itp. Potem już w komputerze warto pobawić się w obracanie dymu na bok, do góry nogami, montowanie kilku lub tego samego zdjęcia w różnych położeniach itp. A jeśli chodzi o obróbkę, to tak, jak w artykule- czyli odwrócenie (negatyw), kolorowanie, malowanie, filtry, regulacja krzywymi, nasyceniem oraz ręczne dopieszczanie świateł i cieni itp. Muszę się zebrać w sobie, powiesić czarne tło, postawić lampę na statywie i wyzwalać ją zdalnie, będzie wygodniej. |
|